Dzisiejszy wpis poświęcony jest ładnej Skodzie Octavii, w kombi, z 1999roku, całkiem dobrze wyposażona, w automacie. Mowa o tej sztuce:
(kliknij powyższy obrazek by powiększyć)
Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt (który wyłapał kolega Jacoob), że sprzedający tomały kłamczuszek i tak szybko chciał sprzedać auto, że zdjął mu "z szafy" 72 000 km, jednak zapędził się w swoich działaniach i zapomniał, że zdjęcia zrobił przed cofką.
(kliknij powyższy obrazek by zobaczyć całość)
Jak widać pokusa polepszenia stanu faktycznego auta przez zdjęcie mu liczby kilometrów z licznika ma się dobrze i cały proceder "naprawy liczników" świetnie prosperuje, czy to znaczy, że każdy jest zadowolony???












29 lutego 2012 dnia 21:54
tu kolejna
ta ma 350 tys km bo znam to auto
http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=2160356681&msg=Tw%C3%B3j+e-mail+zosta%C5%82+wys%C5%82any.&msgtoken=048a25b10f8bf5405c1e387864ffa85323220a1444b540a86acf77d00be2ff62